Dziś jest środa, 27 stycznia
Imieniny Angeliki, Przybysława, Ilony

Surowy zakaz dla milionów Polaków będzie obowiązywać do odwołania, bardzo złe wiadomości. Nie tak miało być!

3.11.2020
0

Wbrew zapowiedziom premiera Mateusza Morawieckiego, branża gastronomiczna nie będzie nieczynna przez dwa tygodnie, lecz do odwołania.



Trwa dramatyczna walka z koronawirusem. Rząd wymyśla co rusz nowe obostrzenia, ale najwyraźniej zapomina o własnych słowach. Przecież niedawno premier Mateusz Morawiecki zapowiedział jedno, a teraz wychodzi drugie. Restauratorzy, właściciele pubów oraz ich klienci mogą być wściekli.

- Restauracje, puby i kawiarnie nie będą mogły prowadzić działalności jak do tej pory. Będą mogły tylko serwować dania na wynos. Te obostrzenia wprowadzamy na razie na dwa tygodnie, ale z możliwością przedłużenia - mówił niedawno premier Morawiecki. Na początku tego tygodnia w Dzienniku Ustaw pojawiło się nowe rządowe rozporządzenie, które zmienia zasady zamknięcia takich obiektów.

Na przedstawicieli branży padł strach, bo wynika z niego, ze do odwołania nie mogą funkcjonować przedsiębiorcy, których działalność polega na przygotowywaniu i podawaniu posiłków oraz napojów gościom siedzącym przy stołach. Dopuszczalna jest natomiast możliwość prowadzenia działalności polegającej na przygotowywaniu posiłków na wynos. Chociaż tyle przedsiębiorstw będzie mogło podratować swoją sytuację, ale pewne jest, że wiele zanotuje olbrzymie straty. A co za tym idzie ? spadną wpływy podatków do kasy państwa.

To oznacza, że lokale gastronomiczne nie będą zamknięte przez dwa tygodnie, jak zapowiadał Morawiecki, lecz do odwołania. W dokumencie jest mowa o przedsiębiorcach prowadzących firmy oznaczone w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 61.10.A. Wśród nich zalicza się m.in. restauracje, fast foody, kawiarnie, bary mleczne, bary szybkiej obsługi, lodziarnie czy pizzerie.

Nadal jednak obowiązuje listopadowa tarcza antykryzysowa dla branży gospodarczej. Osoby prowadzące działalność mogą skorzystać ze zwolnienia ze składek ZUS, świadczeń postojowych oraz bezzwrotną dotację w wysokości 5 tys. zł. Mogą z niej skorzystać tylko przedsiębiorcy, którzy odnotowali spadek przychodów w wysokości 40 procent.

Wielu przedstawicieli właśnie tej branży narzeka, że to za mało, bo z każdym dniem coraz bardziej widzą widmo bankructwa. - To niedopuszczalne, że najpierw mówi się jedno, a potem wprowadza drugie. Nasz sektor to tysiące pracowników, którzy płacą podatki. Bez tego upadniemy i wiele osób znajdzie się bez pracy! - alarmują.

rd

Udostępnij ten artykuł na FacebookuPrzejdź do strony głównej i zobacz więcej artykułów

Skomentuj

Osoba komentująca oświadcza, że nie będzie publikować treści o charakterze bezprawnym i tym samym akceptuje regulamin. Komentarze internautów nie muszą być zgodne z poglądami redakcji.
Podpis:

Komentarze (0)

Brak komentarzy
Polub stronę na Facebooku

Najnowsze wiadomości

















Polityka jakości portalu
W dobie licznych fake newsów i niesprawdzonych informacji, dokładamy wszelkich starań do prezentowania rzetelnych, najnowszych wiadomości oraz informacji z Polski i ze świata.

Wiadomości czerpiemy z oficjalnych oraz własnych źródeł. W przypadku korzystania z innych materiałów zewnętrznych wiadomości potwierdzamy w co najmniej kilku źródłach.

Z nami jesteście dobrze poinformowani! Redakcja ExtraFakty.pl
Wersja strony: stacjonarna / mobilna
ExtraFakty.pl © 2021
Kontakt / O nas / Regulamin / Polityka prywatności