Dziś jest wtorek, 19 stycznia
Imieniny Henryka, Mariusza, Erwina

Zwyrodnialec wlał psu do pyska okropną substancję. Psinka walczy o życie! Wstrząsające wiadomości

14.01
0

Niewinny piesek został poważnie zraniony. Oprawca wlał małemu czworonogowi do pyska środek do czyszczenia toalet!



Nowy Rok rozpoczął się kolejną tragedią. Tym razem doszło do makabrycznego zdarzenia znęcania się nad niewinnym psem.
W piątek 8 stycznia pod opiekę Fundacji Centaurus we Wrocławiu trafiła suczka o imieniu Zizi.

Zizi została w domu sama z konkubentem właścicielki. Ten jednak nie okazał się miłośnikiem zwierząt. Dopuścił się czynu niewyobrażalnie makabrycznego. Wlał psu do pyszczka praktycznie całą butelkę środka do czyszczenia toalet. Jak wiadomo jest to środek niezwykle niebezpieczny zarówno dla zwierząt jak i dla ludzi. Ma silne właściwości żrące, które mogą przyczynić się do rozległych ran a w konsekwencji do śmierci.

Zizi jest pod stała opieką weterynaryjną i przebywa obecnie w klinice. Nie ma niestety pozytywnych prognoz dla suczki. Doznała bowiem tak rozległych oparzeń, ze nie wiadomo czy uda się utrzymać ją przy życiu i czy kiedykolwiek wyzdrowieje.
Suczka jest wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną.

- Zizi przewieźliśmy do całodobowej kliniki, gdzie przebywa i pozostanie tam przez wiele dni. Pozostanie, o ile ocena obrażeń będzie dawała nadzieje na wyleczenie. Zizi została wprowadzona w śpiączkę. Lekarze starają się ustabilizować jej stan, by dokonać oceny zniszczeń w organizmie. Bo rokowanie przy takiej ilości żrącego środka, który dostał się do przewodu pokarmowego, jest ostrożne - mówią przedstawiciele fundacji Centaurus.

Całe zdarzenie ma jak się okazuje swój początek kilka lat wstecz, kiedy Zizi została przywieziona do kliniki z ranami ciętymi. Właściciele jednak uparcie trzymali się wersji, ze pies został pogryziony a brak dowodów na oskarżenie oprawcy nie pozwolił na wszczęcie śledztwa i wymierzenie kary.

- Wtedy mu się udało, udało się też Zizi, która po leczeniu doszła do siebie. Co działo się w życiu tej biednej psiny, aż do dzisiaj, nie wiemy - opowiadają wolontariusze z fundacji Centaurus. Właścicielka suczki Zizi zrzekła się do niej wszelkich praw.

rd

Udostępnij ten artykuł na FacebookuPrzejdź do strony głównej i zobacz więcej artykułów

Skomentuj

Osoba komentująca oświadcza, że nie będzie publikować treści o charakterze bezprawnym i tym samym akceptuje regulamin. Komentarze internautów nie muszą być zgodne z poglądami redakcji.
Podpis:

Komentarze (0)

Brak komentarzy
Polub stronę na Facebooku

Najnowsze wiadomości

















Polityka jakości portalu
W dobie licznych fake newsów i niesprawdzonych informacji, dokładamy wszelkich starań do prezentowania rzetelnych, najnowszych wiadomości oraz informacji z Polski i ze świata.

Wiadomości czerpiemy z oficjalnych oraz własnych źródeł. W przypadku korzystania z innych materiałów zewnętrznych wiadomości potwierdzamy w co najmniej kilku źródłach.

Z nami jesteście dobrze poinformowani! Redakcja ExtraFakty.pl
Wersja strony: stacjonarna / mobilna
ExtraFakty.pl © 2021
Kontakt / O nas / Regulamin / Polityka prywatności